🎧 Posłuchaj artykułu
Zanim ciało może naprawić uszkodzone DNA, zanim mitochondria wyprodukują energię potrzebną do przeżycia kolejnego dnia — potrzebny jest NAD+. Ten koenzym jest obecny w każdej komórce, bierze udział w setkach reakcji biochemicznych i od dekad przyciąga uwagę badaczy zajmujących się starzeniem.
Problem w tym, że poziom NAD+ spada z wiekiem. W okolicach czterdziestki mamy go mniej więcej dwa razy mniej niż w dwudziestce. I właśnie tu pojawia się NMN.
Czym jest NMN?
NMN, czyli mononukleotyd nikotynamidowy, to naturalna cząsteczka obecna w organizmie i w śladowych ilościach w żywności — między innymi w brokułach, awokado i edamame. Jest bezpośrednim prekursorem NAD+, co oznacza, że organizm przekształca ją w NAD+ stosunkowo sprawnie, bez długiego łańcucha pośrednich reakcji.
Suplementacja NMN to w praktyce sposób na uzupełnienie substancji, której wytwarzanie z wiekiem maleje.
Co mówią badania?
Badania na ludziach są wciąż w toku, ale kilka opublikowanych prób klinicznych dostarcza obiecujących danych. Japońskie badanie z 2020 roku wykazało, że NMN jest bezpiecznie wchłaniany przez organizm i skutecznie podnosi poziom NAD+ we krwi. Inne badania sugerują poprawę wydolności fizycznej, szybkości chodu u starszych dorosłych oraz wrażliwości na insulinę.
Ważna uwaga: NMN nie jest lekiem i nie leczy żadnej choroby. To substancja wspierająca procesy komórkowe, których efektywność zmienia się z wiekiem.
Dlaczego forma liposomalna ma znaczenie?
Standardowy NMN w kapsułkach musi przebyć przez układ pokarmowy, zanim trafi do krwi — część substancji ulega degradacji po drodze. Forma liposomalna otacza cząsteczkę NMN w warstwę tłuszczową podobną do błony komórkowej, co znacząco poprawia wchłanianie i chroni substancję aktywną przed rozpadem w żołądku.
Dla kogo?
NMN jest najczęściej rozważany przez osoby po 35.–40. roku życia, które chcą wspierać poziom energii, regenerację i ogólną witalność. Nie zastępuje zdrowego trybu życia — snu, ruchu, diety — ale może być jego wartościowym uzupełnieniem.
